piątek, 17 lutego 2012

Te wszystkie upadki...po co one są Jezu ? chciałabym być silniejsza, ale nie jestem i nie będę. Dziękuję Cię za moje słabości, za ten poligon walki, za te problemy, które mają mnie uszlachetnić, sprawić że będę bardziej pokorna, że będę Ci bardziej kochała. Potrzebuję Cię , potrzebuję Twojego wsparcia, Twoich wskazówek, potrzebuję Cię bo czuję się jak taki ślepiec idący nie wiadomo gdzie i potykający się o każdy kamień. Potrzebuję Cię Jezu !

20:07, 1-maranatha
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 lutego 2012

Tak jakoś ciężko na sercu , jakbyś ukrył się przede mną, uczył mnie samodzielności, niepokładania ufności w człowieku, bo przecież to TY jesteś najważniejszy, najdroższy, to TY jesteś najcenniejszym skarbem, którego nie chcę zatracić. Twoja, na zawsze......

20:03, 1-maranatha
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 13 lutego 2012

"....Oto jestem, właśnie taka, chciana przez Ciebie Boże, poślij mnie, czyń ze mną co chcesz, z radością pójdę za Twoim głosem, posyłaj mnie, gdzie chcesz, aby Imię Twoje było uwielbione na wieki ...."

14:58, 1-maranatha
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 lutego 2012

Jezu,

tyle rzeczy się tak po ludzku "wali" że nie mam już sił na to wszystko. Wzmocnij mnie na drodze wiary, bądź ze mną, naucz mnie przyjmować wszystko z Tobą razem, z miłości ku Tobie. Naucz mnie bycia wierną do końca, bez względu na to co się dzieje. Dziękuję Ci za Twoją miłość, dziękuję Ci za Twoje prowadzenie, dziękuję Ci za to że jesteś ze mną w każdej sytuacji mojego życia, że mnie chronisz. Dziękuję Ci za Twoją Matkę Maryję, za jej matczyne serce, za to że uczy mnie słuchać Ciebie , że uczy mnie bycia z Tobą , uczy modlitwy, pokory, zaufania. Dziękuję Ci za weekend spędzony z Tobą, za trudne momenty i te które przyniosły mi wiele radości. Prowadź mnie, w Duchu Świętym. Twoja, na zawsze....

10:35, 1-maranatha
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 02 lutego 2012

Jezu, to już kolejny dzień choroby i sama nie wiem czy dobrze robię wybierając się gdziekolwiek tylko po to aby w skupieniu pobyć z Tobą, aby nacieszyć się tym czasem ale zaryzykuję bo bardzo potrzebuję doładowania akumultorów. Tobie oddaję całą siebie, moje serce, myśli, pomysły na życie, radości i zmartwienia.  Prowadź mnie, w Duchu Świętym. Twoja, na zawsze

13:59, 1-maranatha
Link Dodaj komentarz »
sobota, 28 stycznia 2012

Jeszcze tylko sześć i dni i znowu wyjeżdżam na ucztę duchową, spotkanie z Miłością , z Moim Zbawicielem. Tak bardzo brakuje mi tego spokojnego czasu skupienia w tym zawirowanym świecie. Jezu zatroszcz się o te wszystkie przyziemne problemy , niepoukładane sprawy. Utwierdzaj mnie nieustannie w wierze, chroń mojego serca i miej mnie w Swojej opiece. Twoja, na zawsze.. 

14:47, 1-maranatha
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 stycznia 2012
Orędzie Matki Bożej z Medjugorje 02.01.2012
"Drogie dzieci!
Gdy z moją matczyną troską patrzę w wasze serca, widzę w nich ból i cierpienie; widzę zranioną przeszłość i nieustanne poszukiwanie; widzę moje dzieci, które chcą być szczęśliwe, ale nie wiedzą jak.
Otwórzcie się na Ojca. To jest droga do szczęścia – droga, którą pragnę was prowadzić. Bóg Ojciec swoich dzieci nigdy nie pozostawia samych, zwłaszcza nie w bólu i rozpaczy.
Kiedy to pojmiecie i przyjmiecie, będziecie szczęśliwi i wasze poszukiwanie zakończy się. Będziecie miłować i nie będziecie się lękać. Wasze życie będzie nadzieją i prawdą, którą jest mój Syn.
Dziękuję wam.
Proszę was, módlcie się za tych, których mój Syn wybrał. Nie sądźcie, bo wszyscy będziecie sądzeni".
Mirjana powiedziała, że Matka Boża była bardzo zdecydowana.

 



08:50, 1-maranatha
Link Dodaj komentarz »
sobota, 21 stycznia 2012

Ale dolina..buuuu....aż boli, ale trzeba wytrwać ! Tak łatwo jest się zniechęcić, przestać walczyć, dać się zwieść myślom, że może Pana Boga odłożymy na później...szkoda życia...Ale ja nie potrafię, już nie potrafię, upadam ale się podnoszę, czasami resztkami sił ale wstaję bo wiem że warto, dla Jezusa warto bo tylko On jest w stanie wypełnić pustki po tym co było a co zamykało na świat , ludzi, siebie. Kocham Cię Jezusie Synu Dawida ! Bardzo Cię kocham i potrzebuję.

22:34, 1-maranatha
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 stycznia 2012

Uczę się chodzić Twoimi drogami Jezu, wsłuchiwać w Ciebie, cieszyć się z każdego dnia który mi dajesz, uczę się dziękczynienia za wszystko co mnie spotyka.

Uczę się wsłuchiwania w moje serce, rozpoznawania co jest Twoją wolą a co nie, szukania przyczyn zasmucenia Ducha Świętego. Wszystko od nowa. Troche to trudne ale chcę iść za Tobą Jezu, gdziekolwiek mnie poślesz. 

I dziękuję Ci dziś w szczególny sposób za wyniki biopsji i rezonansu. Dziękuję za to, że ominęło nas to, co najgorsze.

Kocham Cię. Błogosławię Cię w sercu moim , mojej rodziny i tych których noszę w sercu.

Twoja , na zawsze 

22:43, 1-maranatha
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 stycznia 2012

Jak zaczynają się schody Jezu to pojawia się też próba ucieczki, bo po co mam się tak męczyć ale tak bardzo Cię kocham że chcę wytrwać. Nie pozwól Jezu aby te "demony przeszłości" zawładnęły moim sercem, aby mnie od Ciebie oddzieliły. Wiedziałam że wszystko jest kwestią czasu, że to wróci i bardzo nie lubię tego stanu ale go przyjmuję z miłości do Ciebie bo wiem że wygrane walki i bitwy wzmocnią mnie na drodze wiary. Prowadź mnie, Swoją drogą i Swoimi ścieżkami, tak jak Ty chcesz, ukaż mi radość Twojego istnienia i wzmocni moje serce aby codzienne upadki nie oddzieliły mnie od Ciebie, abym się nie zniechęciła.

Twoja, na zawsze

21:41, 1-maranatha
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 17
| < Luty 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29        
Zakładki: