poniedziałek, 21 maja 2012
Boże, Duchu Święty,
słodka miłości Ojca i Syna.
Aby całkowicie należeć do Ciebie,
oddaję Ci teraz i na zawsze:
moje serce, moje ciało i duszę,
moje siły i zdolności,
moje cierpienia i radości,
moje życie i śmierć.
Oddaję Ci też wszystkich,
którzy są mi drodzy i wszystko,
czym jestem i co posiadam,
abyś Ty sam mógł tym rozporządzać
i panować nade mną swoją miłością,
teraz i w wieczności. Amen.
Bł. Arnold Janssen SVD
piątek, 18 maja 2012
Zostało 15 dni do rozpoczęcia mojej przygody z Duchem Świętym. Zostawiam wszystko to, do czego jestem przywiązana, co kocham, co daje mi poczucie bezpieczeństwa i wyruszam na spotkanie z Jezusem. Taka czteromiesięczna podróż w nieznane ale wierzę że wzmocni moją wiarę, że uczyni moje serce bardziej wrażliwym na działanie Ducha Świętego, że pomoże mi uwolnić się z moich uzależnień i zaakceptowac siebie w moich słabościach. Życie bez Jezusa nie dawało mi radości i szczęścia, którego szukałam. Nie potrafiłam spokojnie usiedzieć na jednym miejscu a każda chwila samotności była szybko zagłuszana przyjemnościami tego świata.Teraz jest inaczej, bo serce jest spokojne, bo nie gonie za tym co przemijające i dające chwilową radość a słowa św. Augustyna - niespokojne jest moje serce dopóki nie spocznie w Bogu stały się mi bardzo bliskie i takie prawdziwe. Jezu, prowadź mnie w Duchu Świętym i naucz mnie dziecięcej ufności.
środa, 16 maja 2012
Dziękuję Ci Jezu za dzień moich narodzin, za to że pozwoliłeś abym przyszła na świat, abym mogła Cię poznać i pokochać. Dziękuję Ci za to że mnie tak cudownie stworzyłeś, za to że jestem dziełem Twoich rąk ! Wszystko zawdzięczam Tobie Panie, niczego nie byłabym w stanie uczynić gdybyś TY mi w tym nie błogosławił. Dziękuję Ci za moje ciało i moją duszę, dziękuję Ci za bicie mojego serca i przepraszam za to że nie zawsze doceniam to co mam i kim jestem. Przepraszam Cię za każde moje marudzenie, niezadowolenie i szukanie szczęścia poza Tobą. Przemień mnie Panie ogniem Twej miłości. Twoja, na zawsze....
wtorek, 24 kwietnia 2012
Pokora - tak bardzo chciałabym się jej nauczyć...Nie zatrzymywać się na tym czego jeszcze nie potrafię, akceptować siebie w moich słabościach i jednocześnie walczyć o wierność, wierność w modlitwie,ufać Bogu w każdej sytuacji życia, nawet jak po ludzku będę na przegranej pozycji. Przyjąć siebie taką jaka jestem, nie dodawać sobie sztuczego blasku aby w oczach innych wypaśc lepiej bo to nie jest najważniejsze. Najważniejszy jesteś Ty Jezu i nasza relacja, Twoja miłość do mnie i moja do Ciebie. Wszystkie inne rzeczy same się ułożą, może nie tak jakbym tego chciała, nie po mojej myśli ale się ułoży. Ufam, że tak właśnie będzie.
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
Nowy dzień, nowy tydzień i nadzieja w sercu że będzie to dobry czas. Jezu, dziękuję Ci za to że Jesteś, dziękuję Ci za wszystkie walki, wątpliwości, upadki i każdy moment powstania. Dziękuję Ci za to że Jesteś większy od tego co mnie zamyka, przerasta, dziękuję Ci za to że zwyciężyłeś mój grzech i że w Tobie jest moja nadzieja, moja radość. Dziękuję Ci za wszystko to co mnie spotyka w życiu, każdego dnia. Dziękuję Ci za każdego człowieka którego spotykam na mojej drodze. Dziękuję Ci Jezu za to uczysz mnie zaufania i pokory.
piątek, 20 kwietnia 2012
Słaba jestem strasznie, upadek za upadkiem a potem przychodzi zniechęcenie i myśli po co walczyć skoro jestem taka słaba, jak żyć w Duchu Świętym skoro zawalam wszystko. Ale są też myśli, że może moje plany, moje patrzenie na siebie, moje wymagania względem siebie nie są myślami i patrzeniem Pana Boga, może stawiam sobie za wysokie poprzeczki zamiast zaakceptować siebie w mojej słabości, w tym że nigdy nie będę idealna, wspaniała. Może powinnam bardziej zaufać,zdać się na Boga który jest jedynym lekarstwem na wszystkie słabości. Boże ! jak bardzo bym chciała zgrzeszyć, na chwilę zapomnieć o tym że Ty jesteś ale nie potrafię, nie mogę bo zbyt wiele zyskałam. Kocham Cię Boże Mój ale moja przeszłość ciągnie się za mną , wraca i czasami tak po ludzku chciałabym się zapomnieć...tylko po co ? Walczę strasznie i ta walka mnie wiele kosztuje ale chcę wytrwać, pomóż mi Jezu, wesprzyj mnie, podaj mi Swoją dłoń, zamknij mnie w Swym sercu i nie puszczaj, nigdy nie puszczaj !
środa, 18 kwietnia 2012
CHRYSTUS W TOBIE, TO NIE TO, CO BEZSKUTECZNIE CHCESZ UWIELBIĆ, ALE WŁAŚNIE TO, CO W TOBIE JEST NAJGORSZE. I CHRYSTUS PROSI, ABYŚ PRZEBACZYŁ TEMU NAJGORSZEMU W TOBIE, BO ZARAZEM PRZEBACZYSZ JEMU, KTÓRY WISI W TOBIE NA KRZYŻU CZŁOWIECZEŃSTWA
niedziela, 15 kwietnia 2012
Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo
sobota, 14 kwietnia 2012
Z dzienniczka siostry Faustyny
W czasie modlitwy usłyszałam te słowa wewnętrznie: Te dwa promienie oznaczają krew i wodę. Blady promień oznacza wodę, która usprawiedliwia dusze; czerwony promień oznacza krew, która jest życiem dusz.... -Te dwa promienie wyszły z wnętrzności miłosierdzia Mojego wówczas, kiedy konające serce Moje zostało włócznią otwarte na krzyżu. -Te promienie osłaniają dusze przed zagniewaniem Ojca Mojego. Szczęśliwy, kto w ich cieniu żyć będzie, bo nie dosięgnie go sprawiedliwa ręka Boga. Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia. +Proś wiernego sługę Mojego, żeby w dniu tym powiedział światu całemu o tym wielkim miłosierdziu Moim, że kto w dniu tym przystąpi do Źródła Życia, ten dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. + Nie znajdzie ludzkośc uspokojenia, dopokąd się nie zwróci z ufnością do miłosierdzia Mojego. |